|
|
|
Kawały z kategorii O Studentach |
|
[1]
[2]
[3] |
| |
Na egzaminie z informatyki profesor z widocznym niesmakiem słucha
niedorzecznych odpowiedzi studenta. W pewnym momencie zwraca się
do swego psa leżącego pod biurkiem:
- Azor! Wyjdź, bo zgłupiejesz!
Na egzaminie z logiki profesor słucha studenta i słucha. W końcu,
po jakiejś chwili kładzie się na podłodze.
- Wie pan, co ja robię? - pyta studenta.
- Nie.
- Zniżam się do pańskiego poziomu.
Na egzaminie zaliczeniowym na biologii zdają student i studentka.
Pytanie:
- Jaki narząd u człowieka może powiększyć swoją średnicę
dwukrotnie?
Student:
- Źrenica
Studentka:
- Penis
Profesor:
- Panu gratuluje zdanego egzaminu, a pani wspaniałego chłopaka.
Na jednej z uczelni student podchodził do egzaminu w sesji
zerowej. Bardzo mu zależało na wcześniejszym terminie, ale też nie
przygotował się jak należy. Profesor, zdegustowany stanem wiedzy
młodego człowieka, otworzył drzwi i zwrócił się do oczekujących na
egzamin:
- Przynieście siano dla osła.
- A dla mnie herbaty! - dodał egzaminowany.
Na wykładach, starszy już profesor mówi do studentów: - Za moich
czasów nieobecność na zajęciach mogła być usprawiedliwiona tylko w
dwóch przypadkach: gdy umarł ktoś z rodziny lub choroba
udokumentowana zwolnieniem lekarskim. Z końca sali dobiega głos:
- Panie profesorze, a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany
seksem?! Cała sala wybucha śmiechem, a profesor po krótkim namyśle
mówi:
- W twoim przypadku, to możesz po prostu pisać druga ręką.
Ostatni egzamin poprawkowy miało do zdania dwoje studentow, On i
Ona. Profesor u którego zdawali egzamin chciał ich poprostu
spławić, zadał więc im bardzo proste pytanie:
- Z jakiej tkanki jest zbudowany członek męski?
Ale aby się dobrze zastanowili dał mi 15 minut czasu, na
odpowiedź.
Po upływie tego czasu pyta się:
- Więc jak ? Co mi pani powie?
Studentka mowi:
- Sędze że z tkanki kostnej.
Profesor:
- A pan co mi powie?
Student:
- Ja sądze że z tkanki mięśniowej.
Profesor:
- Hm, no tak pan zdał, a pani się tylko zdawało!
Pewien profesor mówi do studentów:
- Proszę zadawać pytania. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie
odpowiedzi.
Na to jeden ze studentów:
- Co się stanie jeśli stanę obiema nogami na szynach tramwajowych,
a rękoma chwycę się przewodu trakcji. Czy pojadę jak tramwaj?
Pewien profesor oblewał zawsze tych co nie chodzili na wykłady.
Wchodzi jeden student, profesor mówi, że go nie widział na
wykładach i stawia mu pałę, ale sprytny student powiedział, że na
wykłady chodził, tyle że zawsze siedział za filarem. Dostał 3.
Kilku następnych studentów powiedziało to samo, dostając 3. W
końcu jednak profesor się zdenerwował i na drzwiach wywiesił:
"Wszystkie filary są już zajęte!"
Po wykładzie na temat rozmnażania... na którym wykładowca mówił,
że stosunek płciowy u raków trwa 12 godzin, studenci opuścili
salę, z wyjątkiem jednej słuchaczki. Wykładowca podchodzi do niej
i pyta:
- Czy ma pani jeszcze jakieś pytanie? Może Pani czegoś nie
zrozumiała?
- Wręcz przeciwnie, panie profesorze. Nareszcie zrozumiałam, co
znaczą słowa "uraczyć się" - odrzekła rozmarzonym głosem
studentka.
Podczas jednego z wykładów na jednym z wydziałów PW odbywał się
remont rur doprowadzających wodę do kranu przy katedrze, a
wewnątrz tego wielkiego stołu siedziało właśnie dwóch robotników,
przeprowadzających remont. Jednocześnie jeden z wykładowców
prowadził właśnie wykład (dokładnie nie wiem na jaki temat).
Wykładowca wyprowadzał skomplikowany wzór, kiedy nagle usłyszał:
- Co ty do k***y nędzy robisz? (Oczywiście powiedział to jeden
robotnik do drugiego).
Wykładowca speszony odszedł od katedry na znaczną odległość,
spojrzał na tablicę i stwierdził:
- Nie, wszystko jest w porządku. |
| |
|
|
|
|
| |
|