|
|
|
Kawały z kategorii O facetach |
|
[1]
[2]
[3]
[4]
[5]
[6] |
| |
Byłem szczęśliwy. Byłem tak szczęśliwy jak tylko mógłbym to sobie
wyobrazić. Z moją dziewczyną spotykałem się ponad rok i w końcu
zdecydowaliśmy się wziąć ślub. Moi rodzice byli naprawdę
zachwyceni i pomagali nam we wszystkich przygotowaniach do naszego
wspólnego życia, przyjaciele cieszyli się razem ze mną a moja
dziewczyna... była jak spełnienie moich najśmielszych marzeń.
Tylko jedna rzecz nie dawała mi spokoju - dręczyła i spędzała sen
z powiek... jej młodsza siostra. Moja przyszła szwagierka miała
dwadzieścia lat, ubierała wyzywające obcisłe mini i króciutkie
bluzeczki, eksponujące krągłości jej młodego,pięknego ciała.
Często kiedy siedziałem na fotelu w salonie, niby przypadkiem
schylała się po coś tak, że nawet nie przyglądając się,miałem
przyjemny widok na jej majteczki. To nie mógł być przypadek. Nigdy
nie zachowywała się tak kiedy w pobliżu był ktoś jeszcze. Któregoś
dnia siostrzyczka mojej dziewczyny zadzwoniła do mnie i poprosiła
abym po drodze do domu wstąpił do nich rzucić okiem na ślubne
zaproszenia. Kiedy przyjechałem była sama w domu. Podeszła do mnie
tak blisko, że czułem słodki zapach jej perfum i wyszeptała, że
wprawdzie będę żonaty,ale ona pragnie mnie tak bardzo... i czuje,
że nie potrafi tego uczucia pohamować... i nawet nie chce.
Powiedziała, że chce się ze mną tylko ten jeden raz, zanim wezmę
ślub z jej siostrą i przysięgnę jej miłość i wierność póki śmierć
nas nie rozłączy. Byłem w szoku i nie mogłem wykrztusić z siebie
nawet jednego słowa. Powiedziała "Idę do góry, do mojej sypialni.
Jeśli chcesz, chodź do mnie i weź mnie, nie będę czekać długo"
Stałem jak skamieniały i obserwowałem ją jak wchodziła po schodach
kusząco poruszając biodrami. Kiedy była już na górze ściągnęła
majteczki i rzuciła je w moją stronę. Stałem tak przez chwilę, po
czym odwróciłem się i poszedłem do drzwi frontowych. Otworzyłem
drzwi i wyszedłem z domu, prosto, w kierunku zaparkowanego przed
domem samochodu.
Mój przyszły teść stał przed domem - podszedł do mnie i ze łzami w
oczach uściskał mówiąc "Jesteśmy tacy szczęśliwi, że przeszedłeś
naszą małą próbę. Nie moglibyśmy marzyć o lepszym mężu dla naszej
córeczki. Witaj w rodzinie!"
...A morał z tej historii... Zawsze trzymaj prezerwatywy w
samochodzie....
Było sobie takie średnio dobrane małżeństwo: żona - dewotka, a mąż
- pijak. Pewnego razu żona zdenerwowana na męża mówi:
- Słuchaj, nawróciłbyś się, poszedł do kościoła...
- Nie, stara mowy nie ma, umówiłem się z kolesiami.
- A za sto złotych? - pyta małżonka.
- A, za 100 to spoko.
Przyszła niedziela, mąż poszedł do kościoła, a żona sobie myśli:
"Pójdę, zobaczę co on tam robi". Przyszła do kościoła, patrzy a
mąż chodzi po całym kościele, wchodzi do zakrystii, podchodzi do
ołtarza itp. Zdziwiona podchodzi i pyta, co on najlepszego
wyprawia. A mąż na to:
- Zrzuta była i nie wiem gdzie piją...
Chirurg, inżynier budowlany i informatyk dyskutowali, jaki zawód
był pierwszy na świecie.
- Na początku był chirurg - mówi chirurg - dlatego, że z żebra
mężczyzny została zrobiona kobieta, kto to mógł zrobić jak nie
chirurg?
- Nie, na początku był inżynier budowlany - mówi inżynier
budowlany - przecież wcześniej był chaos i ktoś z tego chaosu
zbudował świat, kto, jak nie inżynier budowlany?
- Zaraz zaraz - mówi informatyk - ale przecież ten chaos też ktoś
musiał stworzyć!
Co dla mężczyzny oznacza robienie porządków w domu?
- Podniesienie nogi tak, byś mogła poodkurzać.
Co dla mężczyzny znaczy gra wstępna?
- Pół godziny żebrania.
|
| |
|
|
|
|
| |
|