|
|
|
Kawa³y z kategorii By³ sobie Polak, Niemiec... |
|
|
| |
Polak, Niemiec i Rusek p³ynêli statkiem. W pewnym momencie Niemiec
zacz±³ wyrzucaæ do morza marki.
- U nas tego pe³no - mówi.
Rusek zacz±³ wyrzucaæ ruble.
- U nas tego pe³no - mówi.
Na to Polak wyrzuci³ Ruska.
- U nas tego pe³no.
Polak, Rosjanin i Niemiec wêdruj± po pustyni i spotykaj±
wielb³±da. Niemiec siada na jeden garb, Polak na drugi.
- A gdzie ja? - pyta siê Rosjanin.
Polak podnosi ogon wielb³±da i mówi:
- A ty Wania do kabiny!
Polak, Rosjanin i Niemiec, bêd±c pewnego razu na basenie za³o¿yli
siê o to, kto skoczy z trampoliny do basenu z jak najmniejsza
ilo¶ci±
wody. To oczywi¶cie pierwszy wyskoczy³ Niemiec:
- Ja skoczê z 1.25m!
Wlaz³ na trampolinê, poodbija³ siê, poodbija³, run±³ w dó³,
plusn±³,
wykrêci³ nad samym dnem i wylaz³ na brzeg dumny, jak to Niemiec.
Polak, widz±c to, nieco odwa¿niej zacz±³.
- Taak ? To ja skoczê do 50 centymetrów wody !
Wdrapa³ siê na trampolinê, odbi³ szybko, plusn±³ w wodê, ostro
grzmotn±³
o ceramiczne dno, a¿ ³oskot poszed³... nieco zamulony wyszed³ na
brzeg...
Okaza³o siê - z³amana rêka w barku, powybijane stawy, ale za to
u¶miech
na twarzy od ucha do ucha. Rosjanin w tyle zostaæ nie móg³...
My¶la³,
my¶la³, i stwierdzi³:
- Wiecie co ? A ja skoczê po prostu na mokra szmatê.
Szmer zaskoczenia rozleg³ siê na basenie, bo Rosjanin g³os mia³
dono¶ny...
Zeszli siê ludzie, spuszczono wodê z basenu... pod trampolina
u³o¿ono
mokra szmatê, Rosjanin wszed³, prze¿egna³ siê i skoczy³ ( jak ten
wilk
wyluzowany )... Za parêna¶cie milisekund nast±pi³ wielkie "lup" na
skutek pionowego upadku na g³owê. Rosjanin pad³ bez czucia.
Karetki,
eRki, policja, stra¿ po¿arna (po co ?) zjecha³y siê natychmiast...
Rosjanin
przed ¶mierci± wyszepta³ tylko:
- Szzzz... Szzz.... Szmata... Kto¶ wycisn±³ szmatê.....
Poranek w alpejskim kurorcie. Na taras wychodzi Anglik i wola:
- How wonderful!
Wychodzi Niemiec i wzdycha:
- Das ist wunderbar!
Wychodzi Rosjanin i dziwuje sie:
- Kak prikrasna!
Wychodzi Polak i stwierdza:
- Ja pierdolê!
Przed wojn± (II...) spotka³o siê 2 genera³ów - niemiecki i
francuski
Rozmowa przy ¶niadaniu:
(N)iemiecki genera³: - drogi kolego jestem zdumiony brakiem
dyscypliny we francuskiej armii
(F)rancuz: - przesadza Pan kolego...
(N) - No to siê przekonamy (i tu wola swojego adiutanta) - Otto!
(Otto): Jawohl Herr General!
(N): Otto, we¼ ten pistolet
(Otto): Jawohl Herr General!
(N): Otto, przyloz pistolet do skroni
(Otto): Jawohl Herr General!
(N): Otto, nacisnij spust
BUM! ...i Otto pada martwy
Francuski general zbladl, ale ¿eby ratowaæ honor Francji, wo³a
swojego adiutanta:
(F): Jean!
(Jean): - Pan mnie wo³a³ mon general?
(F): Jean, we¼ ten pistolet
(Jean): - O! Dziêkuje mon general!
(F): - Jean przy³ó¿ pistolet do skroni (Jean spojrza³ zdziwiony,
ale wykona³ polecenie)
(F): -Jean naci¶nij spust
A na to Jean ze ¶miechem odk³adaj±c pistolet:
(Jean): - Jak Boga kocham, 9 rano a mój genera³ ju¿ zalany! ;-)
|
| |
|
|
|
|
| |
|